Welcome to our website !



Hej! 
Post pojawia się wyjątkowo po dwóch tygodniach, ale to tylko dlatego że w tamtym tygodniu miałam studniówkę i przygotowania były pełną parą. Teraz już mam ferie, więc mam nadzieję że będę miała czas aby dużo więcej tutaj działać. Nie jestem w stanie powiedzieć czy posty będą częściej, ale nawet jeśli nie to na pewno będę miała dużo gotowych, czekających na publikację. 

Jeśli jest coś co chcielibyście zobaczyć tutaj w najbliższym czasie to podzielcie się ze mną pomysłami w komentarzach.

Dzisiaj przychodzę z pierwszym wrażeniem na temat brzoskwiniowego korektora z catrice. Podczas robienia zdjęć do tego posta użyłam go po raz pierwszy i chciałam podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami. 

Pierwsze co zauważyłam to na pewno łatwość nakładania tego produktu. Jest niesamowicie miękki więc idealnie się rozprowadza. Ma kolor delikatnej brzoskwinki. Zauważyłam, że już po wklepaniu tej warstwy moje cienie stały się dużo mniej widoczne, dlatego korektor nałożyłam punkcikami (a nie grubą warstwą jak zawsze). 

Po kilku godzinach noszenia, korektor nie rolował się, nie wchodził zbyt mocno w zmarszczki. 

Kosztuje ok 13zł i z całego serca polecam.








Całą powiekę maluję łososiowym cieniem i dokładnie blenduję.
Dokładnie to samo robią z dolną powieką.







Od wewnętrznego kącika do mniej więcej połowy oka nakładam ten sam rozświetlacz, który mam na twarzy i w kąciku oka. Maluję nim też dolną powiekę, również do ok. połowy oka. 








Tuszuję rzęsy.








Maluję usta bezbarwnym błyszczykiem.
 Hej! Witam was w ostatnim już poście w tym roku. Muszę przyznać, że pamiętam jakby to było wczoraj kiedy dodawałam tutaj zeszłoroczny post o makijażu na sylwestra. Myślę, że ten rok dużo zmienił-i tutaj na blogu i w moim życiu. Mam nadzieję, że kolejny będzie jeszcze lepszy i że tym razem uda mi się spełnić wszystkie noworoczne postanowienia. Wam również tego życzę♥♥♥




_____________________________________________________________________________________
 Mam już przygotowaną twarz i brwi. Nie żałuję sobie rozświetlacza(co prawda tutaj tego nie widać, ale wierzcie mi na słowo), ponieważ jest to w końcu sylwester.
Na usta celowo nałożyłam podkład.





_____________________________________________________________________________________
 Na całą górną i dolną powiekę nakładam brązowy cień i dokładnie blenduję, aby nie było ostrych granic.




_____________________________________________________________________________________
 Na ruchomą powiekę nakładam ciemniejszy odcień brązu i blenduję do góry. Resztkami cienia, które zostały mi na pędzelku podkreślam dolną powiekę-skupiam się na zewnętrznym kąciku.




_____________________________________________________________________________________
 Poprzedni cień pogłębiam kolorem czarnym. Uważam jednak, aby nie zrobić sobie krzywdy-bardzo łatwo jest to zrobić więc lepiej dokładać małe ilości niż nabrać od razu za dużo na pędzelek.





_____________________________________________________________________________________
 Czarny cień nakładam również na dolną powiekę, a linię wodną maluję czarną kredką.





_____________________________________________________________________________________
W wewnętrzny kącik nakładam srebrny brokat. Niestety nie mam specjalnego kleju, więc posłużyłam się klejem do rzęs-całkiem dobrze się sprawdził, więc polecam spróbować. 





_____________________________________________________________________________________
Doklejam sztuczne rzęsy i tuszuję je razem.





_____________________________________________________________________________________
 Usta maluję bardzo jasną kredką. Właśnie dlatego wcześniej nałożyłam na nie podkłąd-teraz ten kolor wydaje się jeszcze jaśniejszy.
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
 Hej! Ostatnio zamówiłam sobie kilka kosmetyków pielęgnacyjnych-znowu (prezent od siebie dla siebie?). Mam obsesję na punkcie próbowania i kupowania tego typu produktów. Wcale nie miałam w planach pokazywania wam tego, jednak opakowania tych dwóch kosmetyków z białego jelenia mnie zauroczyły więc postanowiłam, że zrobię zdjęcia, a następnie przetestuję te produkty aby móc się wypowiedzieć.


 ⚫ORGANIC-NATURA serum do twarzy⚫


Konsystencją bardziej przypomina mi delikatny krem niż serum, ale może z niewieloma produktami tego typu miałam styczność. Zupełnie mi to jednak nie przeszkadza, wręcz przeciwnie-przyjemnie się rozprowadza na buzi. Ma specyficzny zapach produktów tej marki, ale nie jestem w stanie uznać tego za wadę-zależy od upodobań. Bardzo lubię nakładać go pod krem, ponieważ wzmacnia uczucie komfortu, czystości i oczywiście pomaga dodatkowo nawilżyć i odżywić cerę. 




 HIPOALERGICZNY,NAWILŻAJĄCY krem do twarzy⚫


Krem stosowałam dosłownie kilka razy. Zapach podobnie jak serum-dość specyficzny. Lubię go za to, że jest lekki ale mimo tego nawilża buzię-a w tym okresie to bardzo ważne. Niestety jest niewielki, ale właściwie cena też nie jest wygórowana. Moim zdaniem plus za opakowanie, ponieważ wygląda na kosmetyk z wyższej półki.





Marka biały jeleń zawsze kojarzyła mi się z kosmetykami dla cery wrażliwej, dlatego też uważam że są idealne dla osób posiadających taką cerę-tym bardziej, że w przeciwieństwie do większości kosmetyków(które są do takiej cery) są przystępne cenowo.


 Hej! Przedstawiam wam moją propozycję makijażu świątecznego. Myślę, że spokojnie można go wykonać na dużą imprezę świąteczną oraz na skromną kolację z rodziną. Uwielbiam czerwone usta na święta, uważam że nie ma w makijażu nic bardziej kojarzącego się ze świętami. Co myślicie?


Hej! Święta dosłownie za kilka dni, ale myślę że nie wszyscy mają już prezenty dla swoich bliskich. Może też ktoś chce dorzucić coś fajnego do 'głównego' prezentu. Przychodzę do was z kilkoma pomysłami-w większości wykonanych w sposób DIY. Są oryginalne i świetnie zapakowane. Myślę, że nie wydacie na to dużo pieniędzy, a efekt jest moim zdaniem bardzo ciekawy. 

🎄KONIECZNIE DAJCIE MI ZNAĆ CZY COŚ WYKORZYSTACIE🎄