my favourite (cheap) nude lipsticks

3/17/2017

Hej Wam! Od dłuższego czasu na ustach wszystkich dziewczyn króluje kolor nude. W sumie to się nie dziwię, bo sama uwielbiam ten kolor. Chociaż mam wrażenie, że do mnie bardziej pasują chłodne kolory-niestety mam tylko jeden taki nudziak.
Wszystkie produkty do ust, które zobaczycie na dole są matowe.
Dlatego jeśli macie do polecenia coś w tym stylu to będę wdzięczna.
Mam nadzieję, że coś wpadnie wam w oko (i koniecznie napiszcie, który kolor spodobał wam się najbardziej).

Zacznijmy od konturówek z serii emily. Numer 208 to mój faworyt. Idealny kolor nude. Świetnie prezentuje się na ustach + jest matowa więc..♥
Co do trwałości-nie są idealne, ale jak za cenę +/- 5zł jest na prawdę dobrze. Niestety podkreślają suche skórki, jak większość matowych pomadek.



Kolejna seria konturówek z GR. 
Tutaj mamy już nieco trwalsze cudeńka. (wspominałam, że mam tylko jeden chłodny odcień nude-jest to ten 301 i kocham go całym sercem).  

Moja nowa zdobycz. Jestem bardzo zadowolona z formuły tej kredki. Jest matowa-ale nie zastyga aż tak bardzo jak inne produkty GR. Przyjemnie się ją nosi i nie wysusza mi ust. Kolor też ma bardzo ładny, ale mam wrażenie że na mnie nie wygląda zbyt dobrze dlatego najczęściej przed jej nałożeniem nakładam inny kolor.

Coś co lubię najbardziej czyli płynne, matowe pomadki. Uwielbiam efekt po nałożeniu ich na usta. Zasychają bardzo szybko i trzymają się baaardzo długo. Czasem aż ciężko je zmyć. Numer 11 ma w sobie błyszczące drobinki. Nie jestem pewna czy mi się to podoba. Planuję zaopatrzyć się w numer 13.


Tym razem nie jest to produkt z golden rose 😊 Niestety muszę przyznać, że zdecydowanie moim faworytem są pomadki wyżej. Podoba mi się jaką formułę posiada ten produkt, ale wolno zasycha i w moim przypadku-jak na płynną pomadkę-bardzo szybko schodzi.
Read more »

MINI HAUL | COCOLITA

3/13/2017

Jak już możecie zauważyć-wygląd bloga się zmienił (z tego też powodu zwlekałam z dodaniem tego posta). Tym razem postanowiłam, że nie będę ściągać gotowych, darmowych szablonów tylko poproszę kogoś o wykonanie go dla mnie. Całkiem przypadkiem trafiłam na bloga tej dziewczyny >klik<.
Postanowiłam do niej napisać i tak o to po upływie tygodnia mam nowy wygląd (jeszcze są małe poprawki) za symboliczną cenę, więc jeśli jesteście zainteresowani to serdecznie polecam.

Oprócz tego postanowiłam założyć aska, do którego link macie w menu. Jeśli chcielibyście zadać mi jakieś pytanie-możecie śmiało tam. Tutaj na blogu nie ma takiego luźnego kontaktu. Myślę, że z czasem kiedy będzie Was więcej ten portal się przyda.

Ostatnio zamówiłam trochę rzeczy z cocolity. Postanowiłam, że pokażę Wam jakąś część z tego, co ostatnio wpadło w moje posiadanie.
Nie mam się co rozpisywać o tych produktach. Być może jeszcze nie wiecie, ale paznokcie robię sobie sama. Zazwyczaj są to żele, a na nich hybrydy. 
Jeśli chcecie-mogę kiedyś pokazać co nieco na blogu. 
Chyba, że może po prostu macie jakieś pytania to też możecie w komentarzach lub na asku. 



Puder znany chyba wszystkim. Nie potrafię określić typu swojej cery. Pozornie sucha, ale wydziela dużą ilość sebum...
Nie narzekam na ten puder aczkolwiek rewelacji nie ma. Być może dlatego, że ja po jakimś czasie i tak muszę zdjąć z twarzy nadmiar sebum. Jeśli nie macie problemu ze świeceniem się po kilku godzinach-będziecie zadowoleni.

Teraz coś, co spodobało mi się chyba najbardziej. Jest to eyeliner, którym kreski robią się same 😃.
Nigdy nie przepadałam za formą pisaka, ale skusiłam się z racji tego, że była przecena. 
-Urzekła mnie ta głęboka, matowa czerń na powiece. 
-Mam opadającą powiekę, ale nic się nie odbija. 
-Trzymają się wystarczająco długo i ciężko jest potem zmyć to z oczu (no ale coś za coś).
-Polecam wszystkim, a szczególnie osobom, które dopiero próbują swoich możliwości z eyelinerem.




Nigdy nie miałam kredki do brwi, ale postanowiłam zakupić i sprawdzić czy w ogóle będę potrafiła wypełnić sobie brwi kredką i jaki efekt uzyskam. Co prawda dobrałam zły kolor, ale mam na to sposób! 😀
Najpierw obrysowuję sobie je delikatnie właśnie tą kredką, a później wypełniam je cieniem też z GR.





Do wypełnienia brwi cieniem używam właśnie tego popularnego pędzelka z hakuro. Wcześniej miałam jakiś zwykły, przypadkowy i teraz widzę różnicę. Ten jest zdecydowanie bardziej precyzyjny. 







Mój tusz do brwi dawno się już skończył, ale wmówiłam sobie, że jest zbędny. Niestety po całym dniu w szkole moje brwi były w łatki. Część się trzymała, ale niestety były miejsca gdzie kolor 'wyparował'. W końcu nastał ten moment, kiedy zrozumiałam, że jednak coś do utrwalenia brwi jest potrzebne 😆.
Bardzo spodobał mi się ten tusz, ponieważ ma malutką szczoteczkę i dzięki temu jest bardzo precyzyjny. 
Możecie dać mi znać czy macie któryś z powyższych kosmetyków i jak u Was się sprawdza
Read more »

first birthday

3/03/2017

Hej wam! Dokładnie dwa dni temu ten blog skończył swoje pierwsze urodziny. A dokładniej rok temu dodałam tu pierwszego posta. Aż ciężko mi w to uwierzyć-mam wrażenie, że zaledwie kilka dni temu zastanawiałam się czy to dobry pomysł żeby zawitać w blogosferze po raz kolejny..
Wielką pomocą był/jest mój chłopak. To on namówił mnie do tego żeby tu wrócić. Mówił, że to moje miejsce i że jeśli tylko włożę w to pracę i serce to zajdę daleko i co najważniejsze-znajdą się ludzie którym spodoba się to co robię, którym spodobam się JA

Przez ten czas zebrałam prawie 90 obserwatorów. Nigdy nie godziłam się na żadną wymianę obserwacji ani nic w tym rodzaju dlatego jestem dumna z tej garstki ludzi która zdecydowała się kliknąć obserwujI tutaj chcę się zatrzymać i podziękować Wam wszystkim za to, że postanowiliście obserwować mojego bloga.



Kiedy zakładałam tego bloga zastanawiałam się o czym chcę pisać. Najpierw chodziłam na  zdjęcia i publikowałam je tutaj razem z różnego typu przemyśleniami. Jednak od zawsze dużo bardziej ciągnęło mnie do tematów urodowych/makijaży i tego typu rzeczy. 

Postanowiłam, że zaryzykuję i myślę, że się opłacało. Teraz większość postów, które tutaj publikuję to coś w 100% dla dziewczyn i w sumie chyba o to mi chodziło😀.Wkładam w to całe serce i co ważne-do niczego się nie zmuszam. 
Mimo, że tworzenie posta jest bardzo pracochłonne i również czasochłonne to nie sprawia mi to żadnego problemu i bardzo się cieszę, że mój zapał do bloga nie zmalał ani trochę.



Szczerze mówiąc-nigdy nie spodziewałam się na przykład, że kiedykolwiek wstawię tu choćby jeden post z serii ciy, a kilka się pojawiło. Oznacza to tylko tyle, że się zmieniam.

Myślę, że jeszcze nie raz zaskoczę siebie i mam nadzieję-Was. 
Jeszcze raz dziękuję za to, że właśnie to czytasz❤💛
Read more »

my favourite juice

2/24/2017


Hej wam! Ostatnio baaardzo polubiłam picie soków. Zakochałam się w połączeniu marchewki, jabłka i banana! 💛❤
Jeszcze do niedawna bardzo nie lubiłam 'zdrowych' soków. Chyba po prostu nie trafiłam na idealne połączenie-aż do teraz. Banan zastępuje tu cukier i końcowy smak kojarzy mi się z kubusiem (tylko lepszy).
Poza tym jedną szklanką możecie zaspokoić głód, więc jest to super rozwiązanie np. na drugie śniadanie 😏







Read more »