keratynowe prostowanie

5/18/2017

Hej! Post pojawia się dopiero teraz, ponieważ jak widzicie wygląd się nieco zmienił i chciałam się wstrzymać-poza tym blog był zablokowany. 
Około 2 tygodni temu odwiedziłam okoliczny salon fryzjerski w celu zrobienia keratynowego prostowania. Zdecydowałam się na to już dawno temu, ale jakoś zawsze zapisanie się odkładałam na później. Teraz nie rozumiem dlaczego...
Moje włosy po farbowaniu (ostatnie było 2 lata temu) zrobiły się słabe, puszące i ogólnie ciężko mi było z nimi walczyć. Nie mogłam też zapuścić, ponieważ chcę pozbyć się resztek farby i wciąż ścinam (zostało już bardzo malutko). 

W końcu moje włosy są piękne! Delikatne, mięciutkie, łatwo się je układa, do tego wyglądają w końcu na zdrowe a ja mogę już nie martwić się, że nie zdążę ich ułożyć. 

23 komentarze

  1. Ale ładne włosy <3

    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Od razu napisze, że masz cudowny wygląd bloga <3
    a co do samego zabiegu to dużo dobrego i nim słyszałam i jak widać po Twoich włosach są super!

    >> vanillia96.blogspot.com <<

    OdpowiedzUsuń
  3. Długo myślę o zrobieniu tego zabiegu, ale jakoś nie mogę się do tego zabrać. Chyba na wakacje się zepnę, w końcu zapiszę i również pójdę na ten zabieg. Jest to straszne ułatwienie życia haha

    killa-killaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście nie jestem za częstym suszeniem włosów, ponieważ strasznie się wtedy wysuszają. Dodatkowo nie lubię u siebie prostych włosów i gdy tylko mogę przed spaniem robię warkocze, żeby były zakręcone następnego dnia.
    Pozdrawiam
    Kaktusowy Sad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nikomu nie narzucam zrobienia tego zabiegu :)
      Jeśli ktoś ma włosy w super kondycji to przecież taki zabieg jest zbędny ;)

      + Po tym zabiegu również można robić na noc warkocze (często tak robię-KOBIETA ZMIENNĄ JEST i czasem chcę mieć loki ;) ) lub kręcić je przy użyciu ciepła.
      Suszyć też ich przecież nie trzeba-wspomniałam tylko, że jeśli je suszę-zajmuje mi to znacznie mniej czasu niż przedtem

      Usuń
  5. Myślę nad takim zabiegiem, pn moje włosy jest naprawdę trudno wyprostować samemu a już po chwili zaczynają się wywijać jednak nie lubię ich naturalnej formy, dlatego często katuje ich prostownicą. A takie prostowanie wydaje się bardzo dobrym wyjściem
    Pozdrawiam, Madda
    maaddami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tak samo!
      Najpierw myślałam, że mam słabą prostownicę więc kupiłam lepszą ale było to samo :/

      Usuń
  6. Piękne włosy! Mnie też przydałoby się keratynowe prostowanie włosów, ale ciągle odkładam ten zabieg w czasie..

    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina [blog]

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie byłoby to idealne..Nie musiałabym się przynajmniej męczyć codziennie z prostowaniem, i włosy też by się tak nie niszczyły.:)
    http://uglyographyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Włosy wyglądają super! Mam plan na ten zabieg, jednak chcę trochę jeszcze zachodować włosy :)
    Pozdrawiam cieplutko
    http://just-do-one-step.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy ten zabieg. Śliczne masz włosy :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  10. Również myślę o tym zabiegu. Moje długie, zniszczone włosy bardzo ciężko jest 'ogarnąć' :)
    Masz świetnego bloga i piękny design! Obserwuje!

    Buziaki!
    b-saandra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Od razu włosy wyglądają na piękniejsze :)

    ab-photographs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. sama zastanawiam się nad zrobieniem sobie tego zabiegu :)
    nataliagozdur.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama zastanawiam się nad zapisaniem na taki zabieg. Masz śliczne włosy.
    http://joanna-szwed.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekt u ciebie jest rewelacyjny! Niestety jakbym chciała ten zabieg robić na moich długich i bardzo gęstych włosach, to cena by sięgała minimum tysiąca, a to jednak bardzo dużo. :/

    magdalenblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze zastanawiałam się jak wygląda takie kreatynowe prostowanie. Efekt super, fajnie, że włosy się nie niszczą:)
    malinowynotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie zastanawia efekt po 3-6 miesiącach, czy włosy nie będą jeszcze bardziej zniszczone niż przed zabiegiem :) Sama zastanawiałam się nad tym zabiegiem, jednak wiem ze włosy łatwo uzależnić od takich rzeczy i po zaprzestaniu ich robienia włosy są o wiele gorsze :(

    www.kiercia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

*Nie bawię się w obs/obs.
*Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Chcę uczciwie zapracować na czytelników. Jeśli blog Ci się
spodoba-będzie mi bardzo miło jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Dziękuję za każdy komentarz